Wszystko zaczęło się w 1967 roku, kiedy Izrael wygrał w wojnie 6-dniowej z krajami arabskimi. Kłopot w tym, że kraje te były sojusznikami ZSRR. Zaczęto więc wyrzucać z pracy tych, którzy cieszyli się z tego zwycięstwa. Jak wskazuje jeden z badaczy Feliks Tych, te polskie czystki antysemickie tym się różniły czystek w stalinowskiej Rosji, że Żydów nie skazywano na śmierć, tylko na banicję. Z kraju wyjechało wówczas 13 tys. Żydów i - jak pisze Tych - w ten sposób udało się przywrócić przedwojenny stan, w którym Żydom nie było wolno piastować stanowisk w administracji państwowej, w korpusie oficerów zawodowych i w szkolnictwie państwowym, zwłaszcza na szczeblu akademickim.
Nagonkę zaczęła przemowa Gomółki w sali kongresowej Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. To było przemówienie na kongresie związków zawodowych w czerwcu 1967 i Janina Sobczak-Rustecka – wywodząca się z Ostrowca specjalistka od kwestii pracowniczych, o której pisałam w tekście „Fajga z synkem w kościele” – na żywo słuchała tej przemowy.
Ja widziałam Gomułkę w Sali Kongresowej, kiedy przemawiał, tysiąc kilkaset ludzi było. Z jaką pianą na ustach mówił na temat zwycięstwa w Izraelu, jak się Żydzi polscy cieszą. Z pianą na ustach! Miał referować pierwszy program reformy płac dla emerytur i rent. To na sprawę żydowską poświęcił 3 godziny, a na sprawę reformy emerytur i rent niecałe pół godziny.
Na górze: Janina Sobczak-Rustecka, © USC Shoah Foundation. Na dole: Ostrowiec 1968, fot. D. Kostkowski, http://zydowskiostrowiec.blogspot.com.
Sobczak-Rustecka, inaczej niż wielu Żydów, utrzymała swoją pracę – głównie dzięki mężowi, który w partii był ważną osobą. Jednak nagonka uderzyła w jej syna.
Mój syn był... studiował w Chinach. Handel zagraniczny w Chinach. Zrobił maturę w Polsce, mając niepełne 18 lat. Świetnie się uczyły moje dzieci. Mamusia też. Studiował w Chinach, znał chiński, znał japoński, znał rosyjski... zna. Polski, duński, i jeszcze tam jakieś. Pracował w handlu zagranicznym, jako kierownik zastępcy centrali... jakiej? chyba metalowej. I zaczęły się szykany - ponieważ ciągle wyjeżdzał za granicę - że ten to szuka, jakieś, gdzieś, coś. Nic nie znaleźli, ale on nie wytrzymał tych szykan i oddał na jakimś zebraniu partyjnym legitymację partyjną, złożył wypowiedzenie z pracy, powiedział: "do takiej partii ja należeć nie chcę, gdzie się dzieli ludzi na rasy", on już był dzielony. I wyszedł z tego zebrania. I połknął pastylki, miał przygotowane widocznie; to była próba samobójcza. Dwie doby go ratowano na Hożej. Dwie doby siedziałam przy nim razem z jego żoną. To, co przeżyła matka przez te dwie doby... Po tej walce wieloletniej o jego życie, siedząc i nie wiedząc, czy to dziecko stracone przez to, że był Żydem. Tylko jedyne jego przewinienie to było jego pochodzenie. Nic więcej nikt nie znalazł przeciwko niemu. Taka jest prawda.Syn Janiny – ten sam, który jako dziecko lubił chodzić do kościoła, w 1968 dorosły, wykształcony mężczyzna – wystąpił z partii, stracił pracę, ponieważ był Żydem, i próbował popełnić samobóstwo. Potem miał wypadek, żona od niego odeszła, chorym opiekowała się matka.
Z pracy - już pracowałam nie w Instytucie Pracy, tylko w Centralnym Instytucie Ochrony Pracy - bez wiedzy męża, on mówił "on cię wykończy, jak będziesz tak żyła jak żyjesz" - jeździłam, gotowałam, zakupy robiłam, wypadałam z autobusów, łamałam nogi, bo byłam załamana tym wszystkim, tymi przeżyciami. '68 rokiem. Tym, co się stało. Dźwięczały mi w uszach wrzaski, krzyki...Syn Janiny w końcu wyemigrował na Zachód, a tam zmienił nazwisko na brzmiące żydowsko. Nie wrócił do panieńskiego matki Weintraub, lecz dodał żydowską końcówkę do wojennego fałszywego nazwiska, przy którym matka – i on – po wojnie już pozostali. Jakby miał serdecznie dość tego, że w Polsce żydowskie pochodzenie jest piętnem, a zarazem jakby nie chciał wracać do przedwojennego nazwiska i do polskiej przeszłości, wiążącej się z tym nazwiskiem ostrowieckiej rodziny żydowskiej. To cholernie smutne i nie chodzi mi tu o syna pani Sobczak, który w życiu dał sobie doskonale radę, tylko o Polskę. Bo 13 tysięcy osób to dużo.
- Niemców? - pyta przeprowadzająca wywiad.
- Nie, Polaków. "Żydzi do Syjonu". Tak, Polaków. Ja przeżyłam ten rok... byłam bliska obłędu. Niektórzy myśleli, że chyba zwariowałam. Ja [ministrowi] Burskiemu powiedziałam, że w czasie okupacji nie nosiłam opaski, a dzisiaj to ją chyba założę. A jak przychodzili do mnie profesor Święcicki, profesor Andrzej Tymowski, to mówiłam: nie wchodźcie, was może spotkać jakaś przykrość. Żyłam odizolowana całkowicie. Żadnych zadań.
To były straszne czasy. Takie same prawie, jak za czasów okupacji, tylko nie groziła mi śmierć.
Ja byłam na sali i widziałam tę wściekłość. "Jak się Żydom nie podoba, to mogą jechać, gdzie chcą. Nie ma u nas dwóch ojczyzn. Niech jadą do Izraela, do swojej ojczyzny". To słowa Gomółki! Na własne uszy słyszałam! Także '68 rok dał mi się we znaki nie mniej niż te kilka lat okupacji. Ale wracając do lepszych czasów... To był czas kompromitujący i Polaków - bardzo mocno, bo za słabo reagowali na to, co się działo - a dla Żydów, to nie umiem wytłumaczyć, ilu utalentowanych, wspaniałych ludzi musiało wyjechać. Mój syn jest na Zachodzie. Jest wykwalifikowanym fachowcem, jest na wysokim stanowisku.
Ambasada mu zaproponowała obywatelstwo polskie. Odmówił. Powiedział: - Nie. Wyście mnie wyrzucili i nigdy do Was nie wrócę jako wasz obywatel. Do Polski tak. Do Polski tak, Polskę kocham. Ale obywatelstwa polskiego nie chcę.
*
Informacje o genezie czystek antysemickich czerpałam z artykułu Feliksa Tycha "Marzec 1968. Geneza, przebieg i skutki kampanii antysemickiej lat 1967/68" w: "Następstwa zagłady Żydów. Polska 1944-2010" red. Feliks Tych, Monika Adamczyk-Grabowska. Lublin: UMSC i ŻIH 2011.
Więcej o wystąpieniu Gomółki w 1967 r.: http://www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/628796,Wladyslaw-Gomulka-nie-chcemy-by-w-naszym-kraju-powstala-piata-kolumna. Polecam też film dokumentalny Marii Zmarz-Koczanowicz ze scenariuszem Teresy Torańskiej „Dworzec Gdański”, o antysemickim '68 roku w Polsce.
Wszystkie cytaty i zdjęcie Janiny Sobczak-Rusteckiej pochodzą z wywiadu, znajdującego się w Visual History Archive, informacje o zbiorze: http://sfi.usc.edu, wyszukiwarka: http://vhaonline.usc.edu. Sobczak-Rustecka, Janina. Wywiad 7812. Visual History Archive. USC Shoah Foundation. Internet. Dostęp: 3 IV 2014 r.


