niedziela, 23 września 2012

Budki dla dozorców


Pałac Kultury i Nauki. Widok od ul. Emilii Plater



Zachęta, parking od strony ul. Kredytowej

Dworzec Centralny. Widok od Al. Jerozolimskich

Pałac Kultury i Nauki. Widok od ul. Marszałkowskiej

Ul. Nowy Świat 6. Dawniej Dom Partii, dzisiaj giełda. Widok od strony Al. Jerozolimskich

Ul. Nowy Świat 6. Dawniej Dom Partii, dzisiaj giełda. Widok od strony Nowego Światu

Plac Trzech Krzyży

Plac Trzech Krzyży. Ministerstwo Gospodarki

Ul. Wspólna. Zjazd do podziemnego garażu między ministerstwami

Ul. Żurawia. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi

Okolice Poznańskiej i Nowogrodzkiej


Kiedyś oficyny budowano jako część pałacu. Dlaczego dzisiaj cieciówki nie zasługują na bycie architekturą? Dlaczego nikt nawet nie próbuje tych budek dostosować wizualnie do gmachów, przed którymi stoją? Czy naprawdę nikt nie widzi, że to powinno być zrobione? Dlaczego te budki, przeznaczone dla osób, które obserwują i kontrolują (ale też witają nas w budynku) same wyglądają tak, jakby nikt nie miał na nie nigdy nie spojrzeć? Czy to jest temat społeczny, o różnicy klasowej ludzi z biur i z cieciówek? Czy też chodzi o zwykłe niedbalstwo projektantów i zarządców budynków?

Brak komentarzy: