niedziela, 25 listopada 2012

Cytacik z Leśmiana



 Cała historia jest taka: Satyr wrócił właśnie z miasta. Tam zorientował się, że jest niewspółczesny. Istnieje wiecznie, co jest zacofane. W dodatku spędza czas na łażeniu po krzakach i jedzeniu winogron, z dala od pobudek ideowych. Jest załamany, że zmarnował swoje życie, ganiając za Nimfą po lesie. Nienawidzi siebie za to, że „składa się z przebrzydłych pierwiastków wiekuistych, które są tym gorsze, że podobno wcale nie istnieją”.

Bardzo fajna ta bajka Leśmiana. No i przy okazji dowiedziałam się, że dowcipy o blondynkach to wcale nie jest nowe zjawisko.

Bolesław Leśmian „Satyr i Nimfa” (ok. 1935), w: „Baśnie i inne utwory prozą”. Tom 3 „Dzieł wszystkich”, ss. 661-678. Warszawa: PIW 2012.

Brak komentarzy: