środa, 3 czerwca 2009

Warczący faceci

Kiedyś co tydzień układałam plejlisty do audycji muzycznej. Ech, możliwość zamęczania innych swoją muzyką była zawsze kusząca. Potencjał tego wykorzystały ostatnio Kamieniołomy, lokal vis-a-vis Bristolu: podobno jest tam sala, w której po podpięciu własnej empetrójki można decydować o cudzej audiosferze.

Ostatnio zdarzyło się, że muzyka za którą kiedyś przepadałam - awangardowa jak Zappa, agresywna jak hip-hop - do mnie wróciła i na nowo zaczęła sprawiać dużo radości. W efekcie zrobiłam mikstejp z moim the best of industialu i noise'u.

Zaczyna warczący break-core'owiec Otto von Schirach z płyty "Maxipad Detention" i to nieomal jedyny w miarę współczesny kawałek. Reszta to historia najnowsza.

Jest tu Marchlevski z 1991 roku i "Tybet", kilkuczęściowy utwór z EP-ki 'Parasitism". Heh, przy takiej muzyce można się podziargać do krwi. I niech sczezną beiruty i radioheady.

Jest tu też dwukrotnie Kinsky - owiana legendą kapela z początku lat 90. Niby grali metal, ale struktura utworów była wzięta raczej z jazzu. Przynajmniej tak słyszy moje niewprawne ucho. To nie jest easy listening, ale co z tego?

Jest polskie Thing (nie mylić z jazzowym The Thing!). Kawał dobrego polskiego noise rocka z lekkimi ciągotami w stronę metalu.

Jest Shellac. Shellac to klasyka noise rocka. Ale razor guitar Steve'a Albiniego i jego warczący wokal dają kawałkowi "The Idea of North" przepustkę do industrialnej składanki.

Jest A Perfect Circle, bo Maynard udatnie krzyczy szeptem o anihilacji.

I wreszcie są tu podjeżdżający metalem All Scarsi. Polecam, polecam! Wywodzą się z tego samego środowiska, co Fugazi, ale z tradycyjnego punka robią free-jazzowy emo-core. "Prisoner of Light" - utwór spokojny, ze smyczkami na delayu, a jednak ma siłę rażenia, że ho ho.


Playlista:
1. Otto von Schirach - Tea Banging The Dead - Maxipad Detention, 2006.
2. Kinsky - Coincidentia Oppositorum - Copula Mundi, 1992.
3. Shellac - The Idea of North - At Action Park, 1994.
4. All Scars - Prisoner of Light - Lunar Magus, 2003.
5. Thing - She Was A Good Rider - Rudder, 1997.
6. Kinsky - Multipied by Hypercube - Copula Mundi, 1992.
7. Thing - S.N.H. - Rudder, 1997.
8. A Perfect Circle - Annihilation - Emotive - 2004.
9. Marchlevski - Tybet - Parasitism, 1991.

Download:
Warczący faceci


3 komentarze:

lewar pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
lewar pisze...

dża

no ja pamiętam te czasy układania co tydzień plejlisty do audycji muzycznej;)

opcja podpięcia własnego plejera do sołndsystemu jest też w Hydroforze (popularne Hydro) na Nowym Świecie (obok popularnych Baraków, tudzież Pawilonów, a raczej Pawulonów, rejon określany też jako Chinatown).

"The Bagging The Dead" Ottona Wielkiego to mój dzwonek w telefonie. Wkurwia wszystkich.

a w tym kawałku All Scars jest zajebisty, growlujący wręcz wokal.

najs składak generalnie, ale nie ściągam bo znam na pamięć:)

usunięty koment mój, pomyliłem coś.

Monia pisze...

> "The Bagging The Dead" Ottona Wielkiego to mój dzwonek w telefonie. Wkurwia wszystkich.

No właśnie, z Schirachem to chyba wszyscy mają tak, że czerpią sadystyczną przyjemność z zamęczania nim innych.

Może pójdź za ciosem zrób sobie do audycji jingiel z Ottonem? :)